niedziela, 30 listopada 2014

Denko listopadowe.

Witajcie.
Dziś pokażę Wam, co zdenkowałam w listopadzie.






 masło do ciała o zapachu kakaowym - coś wspaniałego. gęsta konsystencja, boski zapach i doskonałe nawilżenie.

balsam uniwersalny - doskonale spisywał się stosowany na przesuszoną skórę


 krem do stóp z mocznikiem - bardzo dobry.

 maseczka z minerałami Morza martwego. wydaje mi się, że kiedyś jej formuła była lepsza...

 świetny żel pod prysznic - miałam wrażenie, że myję się sokiem z grejpfrutów, zapach obłędny!

 klasyka do mycia twarzy.


 i klasyka antyperspirantów... ;)

to chyba będzie mój ulubiony zapach Avon. świeży, wakacyjny. 

maska do włosów. całkiem dobra, lecz nie na tyle, by zostać jej wierną ;)

7 komentarzy:

  1. Antyperspirant znam, ale niestety mnie uczulal.
    Zele z YR sa swietne, potwierdzam.
    Maselka nie znam i maseczki do twarzy tez nie znam, ale maslo do ciala mama miala z tej serii. Ja nie uzywalam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko mnie zauroczyło, a żel YR pyyycha :)

      Usuń
  2. Fajnie jest poczytać o kosmetykach, lubię takie posty. Jeśli chodzi o YR to bardzo lubię te kosmetyki, a avon sama kiedyś prowadziłam jeszcze w Polsce ale wiele z tych balsamów podrażniało moja skórę. Garnier do mycia twarzy bardzo lubię wszystko z tej serii, toniki, płyny do demakijażu itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YR jest wart uwagi, ja najbardziej lubię właśnie żele do mycia ;)
      Avon lubię, jak na razie uczulił mnie tylko jeden produkt, a z uch kosmetyków korzystam od lat ;)
      Garnier lubię, ale nie lubię ich za to, że testują na zwierzętach :(

      Usuń
  3. Świetnie Ci idzie denkowanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas poświęcony mojemu wpisowi :)