poniedziałek, 3 lipca 2017

Denko kwiecień - czerwiec 2017


Zdenkowane ostatnio.

Maska do włosów, fajnie wygładzała włosy i przyjemnie pachniała.
Szampon morelowy - fajnie mył włosy, delikatnie pachniał.
Węglowa maska (produkt z boxa) - świetna! Doskonale oczyszczała twarz, można ją kupić w drogeriach i Rossmanie. Kupiłam ją sobie znów.
Płatki peelingujące z kwasem glikolowym. Świetna sprawa, raz czy dwa w tygodniu, działanie jak peeling enzymatyczny, bardzo wydajne opakowanie. Kupiłam znów.
Mgiełka - używałam jako zapach do mieszkania.
Krem do rąk, do rąk mi nie spasował ale ciało nawilżał fajnie.
Balsam - masło do ciała. No lubię Nacomi, ale ten zapach mi nie podszedł, taki jakby męski był... ale nawilżenie super!
Olej kokosowy - na włosy, na buzię, na skórę. Multikosmetyk. Fajna sprawa.
Płyn do higieny. Jak zwykle sprawił się dobrze.
Jedwab na włosy. Jedwab jak jedwab, miewałam lepsze.
Kremik arganowy - bardzo fajny! Delikatny zapach, nie powodował nadmiernej tłustości skóry.
Krem nawilżający, któremu byłam wierna zmienił skład na syfiasty i musimy się rozstać.
Woda toaletowa Love - fajna, lekko słodka i kwiatowa.
Perfumik Luxe - mój ulubieniec na chłodniejsze dni.
Krem na rozstępy (produkt z boxa) - nie zauważyłam ani nawilżenia, ani zwiększenia napięcia skóry, nie mówiąc o zmniejszeniu rozstępów...
Tusz do rzęs - świetnie podkręcał i rozdzielał rzęsy.

1 komentarz:

  1. Znam kosmetyki z avonu. Mgiełki też używam jako odświeżacza.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas poświęcony mojemu wpisowi :)