Staram się ograniczać chemię w jadłospisie.
Nie jestem fanatyczką - uwielbiam czipsy, pepsi i inne "dobrodziejstwa" naszych czasów, ale gdy mam wpływ na to, co zjadamy, lubię to wykorzystywać. Gotuję sama, więc wiem z jakich składników składają się nasze posiłki. Piekę sama, kupuję czasem ciastka na tzw. "czarną godzinę" lub niezapowiedziane wizyty. Robię przetwory.
I tak czytałam, kombinowałam i postanowiłam...
... postanowiłam kupić duży słoik....
... i ozdobiłam go metodą z użyciem cukru.
I w słoiku zamieszkał cukier. Waniliowy.
Żadne tam podróby z waniliną, tylko prawdziwy biały cukier z dodatkiem laski wanilii.
Łatwizna w wykonaniu, wydajność ogromna, a zapach nie do podrobienia.
Uwielbiam to :)
niedziela, 6 października 2013
czwartek, 3 października 2013
Podusie.
Nitrotransfer mnie tak zafascynował, że postanowiłam zrobić sobie jaśki do salonu - uważam, że poduszek nigdy dość ;)
Kupiłam białe, bawełniane poszewki i wykorzystałam motyw z ptaszkiem. Podusie wyszły cudne :)
Kupiłam białe, bawełniane poszewki i wykorzystałam motyw z ptaszkiem. Podusie wyszły cudne :)
Etykiety:
Decoupage,
Na tkaninie,
Nitrotransfer
poniedziałek, 30 września 2013
Na tkaninie.
Ostatnio doszkalam się w metodach transferu - i z użyciem medium, i z użyciem lakieru, pokusiłam się też o zakup nitro bo jego zapach mi nie straszny.
Odważyłam się też zdekupażować torbę na zakupy.
Babeczkowy motyw z serwetki przykleiłam medium to tkanin. Motyw troszkę mi się porwał, ale to brak wprawy w pracy na materiale - muszę się podszkolić i znaleźć swój złoty środek.
Natomiast motyw ptaszków to transfer z użyciem nitro.
Oba motywy znalazły się na jednej torbie, tylko zdobią osobne strony. Test prania przeszły pozytywnie, więc mogę to śmiało dodać do swoich sukcesów ;)
Odważyłam się też zdekupażować torbę na zakupy.
Babeczkowy motyw z serwetki przykleiłam medium to tkanin. Motyw troszkę mi się porwał, ale to brak wprawy w pracy na materiale - muszę się podszkolić i znaleźć swój złoty środek.
Natomiast motyw ptaszków to transfer z użyciem nitro.
Oba motywy znalazły się na jednej torbie, tylko zdobią osobne strony. Test prania przeszły pozytywnie, więc mogę to śmiało dodać do swoich sukcesów ;)
Etykiety:
Decoupage,
Na tkaninie
Subskrybuj:
Posty (Atom)