Ostatnie chwile mojego urlopu.
Miałam ambitne plany na twórcze działanie, a koniec końców leniłam się jak leniwiec ;)
Dziś wybraliśmy się na spacer z psem. Gdy wychodziliśmy słoneczko przygrzewało, ale w drodze powrotnej dopadł nas deszcz. Pół godziny staliśmy pod drzewami w lesie, potem się poddaliśmy i szybkim krokiem wracaliśmy do domu. Nieco przemokliśmy - zwłaszcza pies - ale humory nam dopisywały :)
Udało mi się ostatnio wygrać rozdanie na blogu Niemy Film. Przyleciały do mnie takie oto urocze świeczuszki :)
A że zbliżają się moje urodziny, zrobiłam sobie sama parę miłych prezentów.
Jednym z nich jest naszyjnik od PIWI - prawda, że piękny? :)
Kolejną radością jest to, że udało mi się zapisać na warsztaty! 18 października będę się uczyć wykonywania biżuterii w technice sutaszu! Strasznie się cieszę :) :) Myślałam nad tymi warsztatami, myślałam, setki razy zmieniałam zdanie i ostatecznie stanęło na sutaszu. Mam nadzieję, że to będzie owocny czas :)
A czy Wy wybieracie się na Zjazd Twórczo Zakręconych? :) Może uda nam się spotkać :)









