niedziela, 20 października 2013

Torby.

Bawię się z transferowaniem na tkaniny - popełniłam kolejne torby na zakupy :)  Ogromną zaletą takich transferów jest to, że można je prać - byleby nie przekroczyć temperatury 30 stopni.

Pierwsza z lewej to tylko nitrotransfer. Druga ma na sobie kolaż - nitrotransfer oraz różyczki serwetkowe.


 Dumna jestem zwłaszcza z tej, bo strasznie podoba mi się uzyskany efekt wizualny :)



obecnie pracuję nad projektami gwiazdkowymi, upominkowymi  i mało mam Wam do pokazania. Ale to się nadrobi ;)

4 komentarze:

  1. Ta z prawej też mi się bardziej podoba:). I to jest sposób w jaki sposób można stworzyć unikalną torbę na zakupy:). Oby tak dalej !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja kocham wszystko, co unikatowe :)

      Usuń
  2. Asieńko, świetne torby!! Obie mi się bardzo podobają :-)) Ja strasznie chcę mieć kiedyś jeden pokój w stylu shabby chic i marzą mi się poszewki tego typu, więc kto wie, jak mąż się zgodzi z moją wizją, to może zgłoszę się do Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja mam ochotę popracować jeszcze na lnie, wtedy efekt jest jeszcze piękniejszy - zwłaszcza poszewki :)

      Usuń

Dziękuję za Twój czas poświęcony mojemu wpisowi :)