środa, 25 czerwca 2014

Letni czas.

Dzisiejszy post będzie pozbawiony rękodzieła w dosłownym znaczeniu :) Zapraszam Was na mały fotograficzny przegląd moich ostatnich, letnich dni :)

Zanim jeszcze moje truskawki dojrzały, zrobiłam Pavlovą z nektarynami i bananami. Moc słodyczy ;)


 A to już pierwszy zbiór własny :)


A jak truskawki, to i koktajle :)

Pazurki na weekend :)

Zachód słońca 19.06.2014r.

 Moje kwiaty przed domem - tylko malutki fragment ;)

Tego osobnika przedstawiać nie muszę ;)

Kwiatowo znów :)

Szczypiorek ;)

 Dzisiejszy bukiet :)


 I dzisiejsze zbiory :)
 

 Pozdrawiam :)

18 komentarzy:

  1. Narobiłaś mi smaku tą pawlovą... Chyba muszę też się wziąć za pieczenie bezików.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak bez rękodziela???? , kłamczucha!! a pavlovą zrobiłaś nóżkami???:D a truskaweczek rcznie sama nie zbierałaś, troszkę rękodziała w tym było:D ciachem prosze się ze mną podzielić, piesio słodziak, zdjęcia bardzo ładne, pozdrawiam i miłego dnia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, w sumie racja, jakieś rękodzieło to też jest ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie posty, bo pozwalają na bliże poznanie blogera :) Pięknie tam u Ciebie :) Zachwycałam się każdym zdjęciem :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Może częściej będę się tu dzieliła migawkami z mojej codzienności :)

      Usuń
  4. Nie wiem czemu, ale nie które zwierzaki bardzo lubią pozować do zdjęć i jeszcze wychodzą naturalnie:). Z tym rodzajem ciasta pierwszy raz się spotykam, może z ciekawości sama się na niego skuszę, i łubiny widzę u Ciebie:), super. A i jeszcze ten zachód słońca genialnie wyszedł, najlepsze zdjęcie ze wszystkich;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, nasz pies zwykle nie chce pozować, a jak już to tak strasznie się rusza, że nie sposób zrobić ostre zdjęcie - wtedy też powstało chyba z 10 ujęć, zanim udało się mu pstryknąć ładne zdjęcie :)
      Pavlova jest fajna, ale strasznie słodka ;) Dla łasuchów w sam raz ;)
      Łubiny i owszem, choć zaczynają mi znikać z ogrodu.
      A zachód był przepiękny... :)

      Usuń
  5. ależ pięknie u Ciebie! zdjęcie zachodu śliczne, paznokcie bardzo fajne, pavlovą uwielbiam! mniam! koktajle też:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Uwielbiam robić zdjęcia zachodów słońca :) A Pavlova mi też smakuje, choć jest nieco za słodka jak dla mnie i zawsze mnie zamuli, więc robię ją bardzo rzadko ;)

      Usuń
  6. mmm cudnie:) smaki i zapachy lata:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmmmm, chyba tez się pokuszę na bezika:) Ja także miałam swoje pierwsze własne zbiory - szklanka czerwonych porzeczek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie porzeczki dopiero "dochodzą" :)

      Usuń
  8. Ale pyszności! Wszystko pięknie wygląda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas poświęcony mojemu wpisowi :)