piątek, 2 lutego 2018

Czytelniczy styczeń

Zapraszam na kolejne książkowe podsumowanie :)
W styczniu przeczytałam 12 książek!




Rok zaczęłam od lektury o tematyce gór


Everest. Na pewną śmierć.
Zaskoczyła mnie ta książka, bo spodziewałam się relacji z śmiertelnie niebezpiecznej wyprawy w Himalaje.
Dostałam zaś książkę, w której autor niejako "spowiada się" ze swojej ekstremalnej miłości do gór, tego co do tej miłości doprowadziło, oraz tego, co wydarzyło się po powrocie ze zbocza Everestu. Sam wątek ekspedycji to zaledwie jeden rozdział książki.
Mimo to, książkę przeczytałam z ciekawością, bo odsłania niejako umysł nałogowych wspinaczy. Brawa dla Autora za odwagę w nazywaniu swoich uczuć.

------------------------------------

Potem było nieco magicznie. Pamiętnik z przyszłości.


 Czy chcielibyście poznać swoją przyszłość? Choćby jeden dzień do przodu? Historia z nutką magii, niech nikogo nie zniechęci fakt, że narrację prowadzi nastolatka, bo książkę czyta się szybko i przyjemnie, nie ma w sobie przesadnej infantylności. Główna bohaterka musi szybko dojrzeć, choć wychodzi jej to różnie - jak to w wieku nastoletnim, kiedy naturalnym jest się buntować; by zaopiekować się mamą i rozwikłać zagadkę z przeszłości, a pomaga jej w tym pamiętnik z przyszłości.

-------------------------

Następnie wpadło kilka książek młodzieżowych z cyklu Selekcja.



 Cała seria bardzo przyjemnie się czyta.
Bajeczna historia o miłości - tak można to opisać jednym słowem.
Ale to też piękna opowieść o lojalności wobec przyjaciół, o walce o dobro społeczności. Autorka z każdą kolejną częścią sprawniej operuje słowem, skuteczniej wzbudza emocje u czytelnika.
Mimo przewidywalnego zakończenia Autorce udało się mnie kilka razy zaskoczyć zwrotem akcji, a nawet wzruszyć - zwłaszcza przy listach od ojca głównej bohaterki czy listach od Maxona.
No i mamy tu raj dla kobiecej wyobraźni przy opisach sukienek ;)
Nie spodziewałam się, że tak spodoba mi się twórczość Pani Cass.

-----------------------------

Wracamy na chwilę do literatury polskiej.



To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej Autorki.

"Bar na starym osiedlu" to ciepła opowieść o szukaniu swojej drogi przez życie. O tym, że czasem trzeba wrócić do przeszłości, aby zrobić krok w przyszłość. Także o tym, że z perspektywy dorosłego człowieka pewne rzeczy wyglądają inaczej niż pamiętamy z dzieciństwa.
Czytało się szybko i miło, mimo nieco pochmurnego nastawienia głównej bohaterki. Nieraz się człowiek uśmiechnął, zwłaszcza podczas scen z udziałem śląskich bohaterów. Znalazł się też wątek związany z moją rodzinna Istebną.


--------------------------------------------

Milionerka. Zagadka Barbary Piaseckiej - Johnson




Byłam bardzo ciekawa tej książki, bo postać Barbary Johnson już gdzieś obiła mi się o uszy - historia polskiego Kopciuszka w świecie światowych rekinów biznesu elektryzuje.
Z kart książki wyłania się portret kobiety, której niejednoznaczna, skomplikowana osobowość może odpychać. Jej kontakty towarzyskie mogą zaciekawiać. Jej działania filantropijne mogą zaskakiwać. Mimo wszystko, Barbara nadal pozostaje zagadką.
Przyznam szczerze, że forma książki nieco mnie irytowała - rozdziały wyrwane z kontekstu, brak spójności czasowej - to mi utrudniało "składanie" życiorysu w całość, gdyby nie kalendarium z tyłu książki, można by się pogubić.

----------------------------------------------

Siostra mojej siostry.
 Książka pełna zwrotów akcji - życie głównej bohaterki zmienia się w mgnieniu oka po odkryciu, że ma przyrodnią siostrę.
Zabawnie, ciepło, choć nie do końca podoba mi się zakończenie wątku uczuciowego. Choć czy nie takie bywa czasem życie?

----------------------------------------------

Koniec miesiąca to refleksyjna książka Jeszcze jeden dzień.



Idealny cytat z książki, który może ją opisać:
"Wierzę też, że rodzice, jeśli cię kochają, będą cię trzymać bezpiecznie, ponad burzliwym morzem ich związku, a czasem to oznacza, że nigdy nie dowiesz się, co przeżyli, i przez to możesz traktować ich gorzej, inaczej, niż gdybyś znała prawdę."

Główny bohater postanawia się zabić. Splot zdarzeń powoduje, że dostaje jeszcze jeden dzień, który może spędzić ze swoją nieżyjącą już Matką.
Książka mimo swej niewielkiej objętości daje do myślenia, zachęca do refleksji nad swoją własną relacją z Mamą.

6 komentarzy:

  1. Świetne pozycje! Najbardziej chyba zainteresowała mnie "Milionerka"
    Mój blog - ZAPRASZAM :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu 12 łał :) Fajne przeczytane Frączyk i może Waszut choć i Everest kusi ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych trzech to Waszut najlepsza wg mnie :)

      Usuń
  3. Fajnie, że nam przybliżasz książki...ja chyba sięgnę po "Siostrę mojej siostry" i 'Rywalki":)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach serię Cass :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na takie książki to muszę mieć ochotę. Czasem sięgam po takie książki jak mam chęć na coś lekkiego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas poświęcony mojemu wpisowi :)