W tym roku zapisałam się na dwie wakacyjne wymianki.
Finał organizowanej przez Asię już był, czas na chwalenie się efektami :)
Moją parą była karto_flana, czyli Ela.
Oto, co do mnie przywędrowało z Niemiec :)
Pocztówka - od lat jestem maniaczką pocztówek, nie ukrywam, że to był jeden z powodów, dla których zapisałam się na wymiankę ;)
Piękna akwarela - jak tylko dorwę Męża z wiertarką, zawiśnie w kuchni na ścianie :)
Przydaśki :)
Fantastyczny pleciony pojemnik - cudo!
I zdjęcie zapożyczone od Eli - dostałam też śliczne zielone pudełko z serwetką, słodkości i herbatki :)
Co wysłałam ja? Dekupaż oczywiście ;)
Do tego dorzuciłam dwie gazetki rękodzielnicze, parę kłębków nici - wyszperałam u Mamy, coś słodkiego, coś do picia i oczywiście pocztówkę ;)
Wracając do dekupażu... :)
Był aniołek. Malizna, niecałe 18cm długości :)
Brelok - plażowy domek :) Kawałeczek serwetki i muszelka, a efekt świetny :)
I wisienka na torcie, czyli pojemnik z serduszkiem. Jak tylko zobaczyłam go w sklepie, to już miałam na niego tysiąc pomysłów :) Spory, bo ma 26cm długości :) Środek wybejcowałam, a boki okleiłam serwetką z kwiatami.
Powyższe drewniane przedmioty pochodzą z Eko-Deco. Sklep poszerza swą ofertę, co mnie bardzo cieszy :)
W paczce znalazła się też zakładka do książki, jako że Ela lubi też pichcić, na zakładce wylądował motyw słodki kulinarny :)
Dziękuję Asi za organizację wymianki, a Eli za fantastyczne prezenty :)








