Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 listopada 2017

Wymianka parakulinarna

Ha!
Coś tam jednak robię!
Wzięłam udział w wymiance u Hubki.
Zapraszam na obejrzenie efektów :)

Moja paczka leciała do Akrimeks.
W środku słoiki, przepiśnik - segregator, tabliczka z wieszaczkiem (odrobina różu, mam nadzieję, że nie wadzi :) ), magnes, ściereczka, herbatka, czekoladka i oczywiście kartka :D


 Co do przyprawy do wieprzowiny - robię sobie sama mieszanki przypraw - patrzę na składniki na opakowaniach np Prymat, Kamis, i daję to samo - zwykle po łyżeczce. Oczywiście przez to proporcje są inne niż te paczkowe, ale nam smakuje.








 I całość paczki :)

A oto co otrzymałam od Akrimeks :) - zdjęcia częściowo pożyczone z jej bloga, bo moje wyszły koszmarnie :P





Przepyszne sałatki, przyprawnik zakosiła mi Mama, bo się jej spodobał, i przepiśnik na przetwory - jedna fotka ze środka:

słoiki pięknie ozdobione :) a sałatki już zjedzone :D



Bardzo dziękuję za wspólną zabawę!!


Przy okazji zaktualizowałam sobie metryczkę wymiankową - w sumie niewiele się zmieniło, ale pisałam ją ponad 2 lata temu, więc aktualizacja nie była złym pomysłem :P

sobota, 19 sierpnia 2017

Deseczka - zawieszka.

Zostałam poproszona o wykonanie dekoracyjnej deseczki do zawieszenia.
Cytat wskazała osoba zamawiająca. Deseczka ma być ozdobą w nowym domu.



Prosto. Serwetka, transfer odbijany - dawno nie robiłam i trochę się "rozjechał".
Deseczka ma wymiary 26x14cm, jest bardzo zgrabna.


Z wiadomości aktualnych - zabawa karteczkowa wakacyjna trwa, pierwsze pocztówki do mnie przyleciały, za co serdecznie Wam dziękuję, i przypominam że nadal można dołączyć - w pasku bocznym banerek :)

poniedziałek, 3 lipca 2017

Owocowa wymianka.

Zapisałam się do kolejnej wymianki u Katarzyny

 Paczuszkę wysyłałam do Marioli
Zrobiłam dekupażową deseczkę z wieszaczkiem. Pierwszy raz robiłam zdobienie techniką sospeso - jabłuszka są wypukłe :)


 Sklejkowy napis z Eko-Deco.

Do tego karteczka z owockami

Słodkości, przydasie - tak wyglądała cała zawartość paczuszki.



Ja otrzymałam przesyłkę ze Szczęśliwego Zakątka :)
Zdjęcia zapożyczone z bloga.
Filcowe podkładki już służą, bardzo podobają się Synkowi :)
Zakładka z jabłuszkami już w książce, zachwycił mnie też wisiorek z czerwono-czarnymi koralikami. Jest piękny!! No i wybór herbatek, to co lubię :D



Bardzo dziękuję za paczuszkę i dziękuję też organizatorce za świetną zabawę :)

poniedziałek, 8 maja 2017

Deska przypraw.

Prosta dekoracja do kuchni - deska z przyprawami :)


wtorek, 12 kwietnia 2016

Ziołowa deska.

Kolejne z zaległości.
Aktualnie pracownia decu zamknięta, a w głowie pojawia sie nowy plan, wielki plan, ale co z niego wyjdzie - to czas pokaże. Marzenia się czasem spełniają :)

No a dziś deseczka z haczykiem.




Napis od Eko-Deco.

czwartek, 22 października 2015

Owocowa deska

Na wspomnienie lata - owocowa deseczka do kuchni :)



wtorek, 11 listopada 2014

Deska serów i inne kuchenne sprawy. Szybkie i proste rogaliki kruchodrożdżowe.

Dzień dobry!
Jak tam z pogodą u Was? U mnie słonecznie bardzo i nijak nie czuć zbliżającej się zimy. Z tego też powodu dziś nie będzie akcentów bożonarodzeniowych, bo poza pracami świątecznym tworzę też inne drobiazgi.
 Dzięki współpracy z firmą Eko-Deco moje drewniane zasoby wzbogaciły się o deskę do krojenia. Szumna, duża, solidna - chwilę się zastanawiałam, czy nie przeznaczyć jej właśnie do krojenia, ale chęć tworzenia zwyciężyła, zwłaszcza że pod ręką miałam też fajny napis...
Oczywiście żadna serwetka w domu się mi nie podobała, dzięki wypadowi do hurtowni decoupage wzbogaciłam się o kilkanaście nowych wzorów, głównie kuchenna tematyka właśnie. No i tak powstała deska serów :)


Napis początkowo pokryłam serwetką, ale całość była słabo widoczna, więc pomaziałam całość gesso i wyszło tak, jak wyszło. Samo umieszczenie napisu ustalił Mąż, bo ja chciałam dać go prosto, co powodowało, że skrajne literki wystawały poza deskę. Więc w sumie deska jest naszą wspólną pracą :P



Z zaległości - chyba jeszcze latem zrobiłam sobie słoik na ziółka. Od jakiegoś czasu namiętnie popijam herbatki ziołowe, głównie pokrzywę, i chciałam mieć na nią jakiś ładny pojemniczek. Słoik po popularnej kawie, serwetkowy akcent ludowy. Miał być jeszcze napis, dopiero dziś oświeciło mnie, że najbardziej pasować będzie po prostu "ziółka" :)



A na koniec rogaliki. Co prawda do prawdziwych, marcinowskich im daleko, ale są tak smaczne, że w ciągu tygodnia upiekłam je drugi raz. Są to rogaliki z bajecznie prostego ciasta kruchodrożdżowego, przepis mam od Mamy, więc częściowo jest to smak mojego dzieciństwa.

Na ciasto potrzebujemy:
5dkg drożdży
3 łyżki kwaśnej śmietany
150g masła
2 łyżki cukru pudru
1 łyżka cukru waniliowego
2 całe jaja i 1 żółtko
400g mąki

Drożdże rozcieram ze śmietaną. Masło rozpuszczam i chwilę studzę. Jaja i żółtko ucieram chwilę z cukrami. Mąkę przesiewam do miski, dodaję do niej przestudzone masło, jaja z cukrami i na końcu drożdże, całość wyrabiam, podsypując mąką jeśli mam za rzadkie ciasto. I już. Dwie godzinki na wyrośnięcie pod ściereczką i można robić rogaliki albo ciasto z owocami i kruszonką. Mniam.
Moje rogaliki są z kosteczkami czekolady, oprószyłam je też cukrem pudrem. Są delikatne i pyszne. Dodatkowo przeszły kontrolę jakości pięciu wybrednych mężczyzn, którzy za nic w świecie nie chcieli uwierzyć, że takie rarytasy piekę samodzielnie ;)