Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radości z codzienności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radości z codzienności. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 września 2018

Warsztaty

W sierpniu prowadziłam swoje pierwsze... warsztaty decoupage!

Przyjaciółka była opiekunką na letnim obozie dla dzieci, poprosiła mnie o pomoc przy zajęciach plastycznych -  postanowiła, że dzieci poznają technikę decoupage.
Cóż to była za radość dla mnie - że mogę się do czegoś przydać :)

Zdecydowałyśmy się na zdobienie sklejkowych zakładek do książek. W domu zagruntowałam drewienka, darowaliśmy sobie malowanie farbami bo czasu by nam nie starczyło.
Miałyśmy też kilka podkładek pod kubeczki, w razie gdyby dzieciom się spodobało i chciałyby coś więcej potworzyć. I okazało się, że owszem - było zainteresowanie :)

Powiem Wam, że zostałam powalona na łopatki! Tak pięknie szła im praca! To nawet ja tak precyzyjnie nie wykonałam swoich pierwszych rzeczy zdobionych decoupage. Brawa!








A poniżej praca mojego Synusia. Był razem ze mną na warsztatach i też tworzył. Praca z papierem ryżowym była łatwa i przyjemna.


Dziękuję organizatorkom obozu, że mogłam razem z Wami działać :) 

niedziela, 5 sierpnia 2018

Wakacje w domu nie muszą być nudne! Trójstyk granic.

Spodobało mi się takie dzielenie się z Wami migawkami z codzienności - dziś przychodzę z wpisem wakacyjnym :)
W tym roku nie planowaliśmy żadnych wypadów urlopowych, ale nie nudzimy się i podbijamy okolice :)
Zapraszam Was na spacer po pograniczu czesko-polskim.

Wyruszamy drogą asfaltową z centrum Istebnej. Dochodzimy do rzeki Olzy i z jej biegiem podążamy leśną drogą ku granicy państwa.


sobota, 30 grudnia 2017

Grudniowe.

Przychodzę z postem sumującym grudzień :)


Był u nas Mikołaj.


Dwa lampiony udało mi się zrobić.



Synek aktywnie pomagał w przygotowaniach do świąt.
Piekliśmy pierniczki.



Robiliśmy ozdoby na choinkę z zimnej porcelany.







Piekłam pierwszy raz piernik staropolski, długodojrzewający.


Część rozdałam jako prezenty.


Przygotowaliśmy wspólnie kartki dla najbliższych.



Taką piękną dostałam od Kgosi :) dziękuję!





Na pracową Wigilijkę męża upiekłam choinkę z masą makową :)


A tu już podgląd świątecznych słodkości - piernik, makowiec i drobne ciasteczka.


Wszystkim czytelnikom życzę udanej zabawy sylwestrowej i szczęśliwego Nowego Roku!







wtorek, 8 sierpnia 2017

Bieszczady 2017

Zapraszam Was na dość długi wpis, w którym pokażę Wam, jak spędziliśmy tegoroczny urlop :)


piątek, 11 marca 2016

Postcrossing.

Zawsze lubiłam pocztówki.
Zdjęcia z podróży - oczywiście. Ale pocztówki mają w sobie "to coś".
Jedna z Was podpowiedziała mi - postcrossing. Wymiana pocztówek na całym świecie.
I tak sobie od września wysyłam i odbieram. Panie na poczcie mają uciechę ;)

Zrobiłam sobie pudełko.
Okleiłam papierami kartonik po Shinyboxie, na wierzch trafiły literki i rower z Eko-Deco oraz sznur z listami ;)



A to kilka moich ulubionych kartek :)


poniedziałek, 12 października 2015

wrześniowe radości :)

dziękujemy za wszystkie miłe słowa!
Ogarniamy naszą nową rzeczywistość, żałuję, że nie przyszykowałam sobie wpisów roboczych, byłoby łatwiej blogować, a tak to chyba będzie ciężko... ;)

wrześniowe radości.
piękna przesyłka od Małej Sowy

woreczek na pieczywo - specjalne zamówienie ;)

 Para kicających przyjaciół :)
 Oczywiście nie mogło zabraknąć małosowiastych serc

 oraz jeżyka :)
 No i Pikoty :)
Tyle radości w jednej paczuszce - Agatko, dziękuję raz jeszcze.


Przy okazji prezentuję też Psiaka, jakiego uszyła dla nas  Asia z Koronkowego Ogródka - prawda, że świetny? ;) A kocyk Minky uszyła dla nas Babcia  - ja zakupiłam tkaniny, a ona podziałała cuda na maszynie :)

 We wrześniu miałam urodziny, a swego czasu zapisałam się na wymiankę urodzinową u Kgosi.
Same cuda dostałam! :)
Haftowane cuda -  zakładkę do książki, kolejny świetny obrazek do kuchni - z kucharzem, pezecudny magnesik w kształcie babeczki i karteczkę z makami, poza tym w paczce znalazłam coś do czytania, pocztówkę z wakacji :) :),   słodkości, przydasie i sówkę na klamerce. Gosiu, dziękuję z całego serca!




Na koniec szybko kulinarnie:
Pojawiły się pierwsze grzybki.

 Były kołacze dożynkowe :)


Pyszne drożdżowe z kruszonką

na śniadanko jak znalazł :)

 Nie obyło się bez sernika wiedeńskiego
 I pysznego zapiekanego schabu.


a teraz czasu na WSZYSTKO brak ;) ;)

poniedziałek, 20 lipca 2015

Niedzielne spacery - Pszczyna i Ogrody Kapias w Goczałkowicach.

Wreszcie udało się nam gdzieś wybrać! 
Nie tak całkiem daleko, w spokojnym tempie. To był udany dzień :)
Pojechaliśmy sobie do Pszczyny - naszym celem był oczywiście Zamek
Piękne eksponaty, zachwycające wnętrza. Kto nie był - polecam! 
Zachwyciły mnie zwłaszcza żyrandole :P






Przeszliśmy się też po parku, skoczyliśmy na Rynek - bardzo urokliwy, choć chwilowo rozkopany. 
Zjedliśmy obiad, na deser pyszne lody - najlepsze w mieście ;)

W drodze powrtotej zahaczyliśmy o goczałkowickie Ogrody Kapias
Wsiąknęłam na dobre!
Co prawda zwiedziliśmy tylko nową część ogrodów, ale i tak jestem po dziś dzień zachwycona. Wszystko tak pięknie przemyślane, zagospodarowane, oko nie wie, w którą stronę ma patrzeć - tyle pięknych roślin :)






















Wstęp do ogrodów jest darmowy, znajdziemy tutaj restaurację i bufet, a w centrum ogrodniczym możemy kupić sadzonki pięknych roślin. Cóż więcej chcieć od szczęścia? :)

Będąc w Goczałkowicach podjechaliśmy też na zaporę, jak zamknęłam oczy to nawet, nawet można sobie było wmówić, że jest się nad morzem :P

Przyszły weekend to rozpoczęcie Tygodnia Kultury Beskidzkiej - kolejna okazja, żeby się gdzieś wybrać :)